Kamil Scheicht
Życzę Wam zajebistego dnia!
Krótko po godzinie 13:00 wróciłem z Wielunia, ponieważ byłem tam od soboty na imprezie rodzinnej związanej z komunią córki mojego kuzyna. Jak dobrze wiecie ja jestem akurat ateistą, ale nie przeszkadza mi to, że ktoś wierzy w boga – nie musicie się mnie tak czepiać, że chodzę na takie wydarzenia, prawda? Jutro mogę napisać na swoim blogu, co myślę o tego typu rzeczach jak – pierwsza komunia święta, ale to temat na jutro.
Akurat w zeszłym tygodniu miałem lekką zamułe spowodowaną tym, że tęsknię za stolicą. Chciałbym już być na miejscu w Warszawie, kontynuować swój trening oraz ogarnąć temat live, który zaplanowałem na 1 lipca. Od tego czasu zamierzam wrzucić update bloga oraz zorganizować ramówkę o której wspominałem Wam nie raz na Facebooku. Będę miał znowu własne mieszkanie, więc na pewno będzie mi o wiele łatwiej, niż z mamą i siostrą – nie chce im przeszkadzać.
Rybnik to na prawdę fajne miasto, dużo znajomych, jednak za dużo się tutaj nie dzieje. Mogę jedynie obiecać, że przed wyjazdem do Warszawy pod koniec czerwca zrobię spotkanie z widzami, którzy pochodzą z Rybnika i okolic. Spotkanie warszawskie będzie na początku lipca jak się ogarnę w stolicy.
Ogółem podsumowując ostatnie tygodnie muszę Wam powiedzieć, że poznałem parę ciekawych osób, mam progres w swoim treningu, no i zaplanowane kolejne nagrania dla Was – także te, w których wyślę Wam jakieś fajne, historyczne rzeczy dot. mojego kanału. Pamiętacie jak mówiłem o tym w swojej liście zmian? Wszystko jest nadal aktualne! To dla mnie na tyle ważne, że nie mogę tego odpuścić i jednocześnie Was zawieść. Niedługo na vlogach zobaczycie także filmy związane z moim treningiem – wyjaśnię wszystko i będziecie mogli nawet dołączyć do mojego planu treningowego i zacząć także działać u siebie!
Lekcja na dzisiaj to – nie przejmować się problemami i drobnostkami i doceniać otaczających nas ludzi. Poznałem ostatnio na prawdę fajną i ciekawą osobę z którą wytłumaczyłem sobie wiele życiowych kwestii. Ważne jest tylko, żeby potrafić zagadać i nie wstydzić się podejmowania tematów. Jestem bardzo szczęśliwy z dnia na dzień i mam nadzieję, że na 1 lipca się wyrobię ze wszystkimi niespodziankami, które dla Was przygotowuję. Byłaby lipa, gdybym się nie wyrobił, nie? Przecież nie może być jak zawsze. Życzę Wam zajebistego dnia, ekipo!



